DSC_7611

Słodkie bułeczki z ziemniaków

  • 40 min
  • 8 składników
100%

Składniki:

  • ziemniaki (możecie użyć też batatów) pół kilo
  • mąka kukurdziana około 1 filiżanki (200 ml)
  • proszek do pieczenia 1 łyżeczka
  • mąka ziemniaczana 2 łyżki
  • cukier/ksylitol/erytrol 1 mała filiżanka (150 ml)
  • cukier z wanilią 1 opakowanie
  • mleko roślinne 1 mała filiżanka (150 ml)
  • olej 4 łyżki + do posmarowania bułeczek

Delikatne, puchate i wilgotne w środku słodkie bezglutenowe bułeczki na bazie ziemniaków. Zjedzcie z musem owocowym lub marmoladą w towarzystwie ciepłego mleka roślinnego.

DSC_7611

Słodkie bułeczki z ziemniaków

Wykonanie:

  1. Ziemniaki gotuję w łupinach. Obieram i studzę.
  2. W misce mieszam mąkę kukurydzianą, ziemniaczaną i proszek do pieczenia.
  3. Ziemniaki rozgniatam.
  4. Do blendera wlewam mleko roślinne, olej, słodzę i dodaję cukier z wanilią. Blenduję, żeby cukier się rozpuścił.
  5. Dodaję ziemniaki i blenduję razem przez chwilę. Masę przekładam do miski.
  6. Dodaję suche składniki i mieszam. Powinno powstać ciasto, z którego da się lepić kulki. W razie czego stopniowo dodajcie trochę więcej mąki.
  7. Lepię kulki i układam na blasze wysmarowanej olejem lub wyłożonej papierem do pieczenia (mi wyszło 15 sztuk).
  8. Na dłonie nakładam trochę oleju i smaruję nim każdą kulkę.
  9. Piekę w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez około 15-20 minut (aż bułeczki się zarumienią).

Smacznego!

DSC_7617

Słodkie bułeczki z ziemniaków

DSC_7594

Słodkie bułeczki z ziemniaków

DSC_7627

Słodkie bułeczki z ziemniaków

17 Komentarzy

  1. Zrobiłam i niestety wyszły niewyrośnięte… Ale to mój błąd, to nie wina przepisu! Po prostu mam piekarnik gazowy i pokusiło mnie licho aby przyrumienić bułeczki z drugiej strony i je obróciłam. Mądra ja… Także nie polecam takiej praktyki absolutnie nikomu. Przed obroceniem były pulchniutkie i już wtedy mogłam wyciągnąć… W smaku nawet ok, dla mnie za dużo cukru. Zrobię je jeszcze. Dziękuję za przepis. Pozdrawiam!

  2. Zrobiłam wczoraj, nie obyło się bez przygód, ale efekt super. Chciałam zrobić na słono, do obiadu. Najpierw ciasto mi wyszło zbyt klejące (ale jestem w Irlandii i tutejsze mąki często robią różne dziwne rzeczy), więc postanowiłam dodać gryczanej, żeby zagęścić (bo inaczej robił się budyń). Musiałam dać jej baaaaaardzo dużo, żeby ciasto przestało się rozpływać, ale dało radę. A później w moim szajsowym piekarniku po 20 minutach były zupełnie blade, więc włączyłam grill z termoobiegiem i… zapomniałam o nich na kolejne 20 minut. Wyszły idealne, chrupiące, miękkie w środku, do tego posypałam je od góry czarnym sezamem przed pieczeniem. Niewyrośnięte, bo nie używam proszku do pieczenia. Dzięki serdeczne za inspirację, myślę, że to będzie jeden z moich ulubionych przepisów na bułeczki! Na słodko też kiedyś spróbuję. :)

Skomentuj

© 2015-2017 Veganbanda All Rights Reserved