Banoffee

  • 30 min
  • 6 składników

Składniki:

  • ciasteczka owsiane lub digestive 300 gr
  • olej kokosowy 3 łyżki
  • daktyle 1,5 szklanki
  • masło orzechowe 3 łyżki
  • dojrzałe banany 2 sztuki
  • mleko kokosowe 1 puszka

Deser Banoffee w uproszczonej i uzdrowionej wersji. Bez pieczenia ciasta, na spodzie z ciasteczek owsianych. Karmel z daktyli i masła orzechowego, zdecydowanie zdrowszy i mniej pracochłonny niż ten tradycyjny. Na górze ubite mleko kokosowe. Do nakładania łyżką.

DSC_6298_2

Banoffee

Wykonanie:

  1. Puszkę z mlekiem kokosowym wstawiam do lodówki na kilka godzin.
  2. Daktyle zalewam wrzątkiem na minimum 2 godziny.
  3. Ciasteczka rozdrabniam w blenderze lub malakserze.
  4. Olej kokosowy podgrzewam, żeby się rozpuścił i dodaję do ciastek. Blenduję jeszcze przez chwilę.
  5. Pokruszonymi ciastkami wykładam naczynie.
  6. Odlewam wodę z daktyli, dodaję do nich masło orzechowe i blenduję razem na gładki karmel.
  7. Karmel wykładam na spód ciasteczkowy.
  8. Banany kroję w plasterki i układam na karmelu.
  9. Oddzielam gęstą część mleka kokosowego od wody (pod wpływem schłodzenia w lodówce powinny się oddzielić).
  10. Gęstą część mleka ubijam mikserem na gładki krem (tak długo, aż powstaną smugi od ubijania).
  11. Krem nakładam na banany.
  12. Deser wstawiam do lodówki na kilka godzin.
  13. Nakładam łyżką.
  14. Przed podaniem możecie posypać utartą gorzką czekoladą lub polać roztopioną czekoladą.

Smacznego!

DSC_6289_2

Banoffee

DSC_6325_2

Banoffee

DSC_6338_2

Banoffee

13 komentarzy

  1. Jakiego mleka kokosowego użyć, żeby po wyjęciu z lodówki było twarde? Próbowałam już różnych firm i nic nie wychodziło. Zawsze po wyjęciu z lodówki zostaje woda z paroma gęstszymi kawałkami, które nie nadają się do ubicia. Pytam o konkretną firmę, bo wiem, że zależy to od ilości tłuszczu i kokosu, jednak u mnie nawet właściwe proporcje nie zdają egzaminu :c

    • Żeby dało się ubić, musi oddzielić się gęsta część.. jeśli tak się nie stało, to znaczy, że mleko było za mało tłuste…

  2. Mleko kokosowe, które nie zgęstniało da się jeszcze uratować. Nie jest to przesadnie dobre rozwiązanie, ale zawsze skuteczne. Do mleka trzeba dodać saszetkę śmietan-fix. Ubija się po nim jak szalone. Już raz mnie to uratowało w chwili desperacji. 😉 Kilka łyżek cukru też powinno dać radę.

Skomentuj